fbpx
Dzień Ojca w Niemczech: kiedy i jak jest świętowany

Dzień Ojca w Niemczech: kiedy i jak jest świętowany

W Niemczech mamy dziewięć dni świątecznych i wolnych od pracy w całym kraju. Między innymi czwartek 40-stego dnia po Wielkanocy, gdy w religii chrześcijańskiej obchodzi się Wniebowstąpienie Pańskie. Tego dnia świętują głównie mężczyźni, bo jest to Dzień Mężczyzn i Dzień Ojca w Niemczech.

Co świętujemy w Niemczech w majowy czwartek?

Wniebowstąpienie Pańskie to święto obchodzone w 40-sty dzień po Wielkanocy. Z tego wynika, że jest to dzień świąteczny ruchomy, z założeniem, że będzie to zawsze czwartek i już od XIV wieku jest to w Niemczech ustawowy dzień wolny od pracy (oprócz czasów wojennych). Co ciekawe w Polsce Wniebowstąpienie Pańskie nie jest czczone w czwartek, lecz w najbliższą po nim niedzielę.

W wierze chrześcijańskiej tego dnia Jezus Chrystus zmartwychwstaje, czyli wraca do swojego ojca do nieba, by zająć koło niego miejsce na tronie. Dlatego świętowanie Dnia Ojca w tym terminie idealnie wpasowuje się w religijną tematykę.

Kiedyś z okazji Wniebowstąpienia odbywały się procesje w kościele katolickim. Z czasem straciły one swój religijny charakter i nabrały znaczenia rozrywkowego. Na wzór religijnych procesji tradycją stały się wędrówki z wózkami z alkoholem i zimnymi napojami.

Kiedy jest Dzień Ojca i Dzień Mężczyzny?

Dzień Ojca w Niemczech to tradycyjna okazja na męskie wypady za miasto i męskie imprezy suto zakrapiane alkoholem. W niektórych krajach związkowych Dzień Ojca to także Dzień Mężczyzn lub tzw. Dzień Dżentelmenów. Dlatego cieszy się ogromną popularnością nawet wśród najmłodszych przedstawicieli płci męskiej.

Alkohol, wspólna zabawa, wycieczki i restauracje – tak w skrócie można opisać główne atrakcje, które fundują sobie w ten dzień mężczyźni. Z wózkami, taczkami lub przyczepami przy rowerach pełnymi alkoholu wędrują zadowolni ulicami niemieckich miast.

Niestety ma to też swoją ciemną stronę: podobno w ten dzień notuje się najwięcej wypadków samochodowych spowodowanych przez pijanych kierowców. Przekracza to trzykrotnie średnią normalnych dni i dominuje w skali całego roku.

Dzień Ojca w Niemczech

Gdy mieszkałam w Monachium to nie zauważyłam tej męskiej tradycji.Może przez to, że wtedy nie byłam tak bacznym obserwatorem niemieckiej rzeczywistości jak teraz. W Berlinie to zupełnie coś innego! Tutaj w Dzień Ojca naprawdę widać wiele męskich, podejrzanie radosnych grup. Sporo facetów robi sobie wspólne męskie wypady poza miasto, wydłużone nawet do czterech dni weekendowych. Przez to, że to święto zawsze wypada w czwartek, to idealnie wpisuje się w koncepcję długiego weekendu.

Szczerze uważam, że to super tradycja. Każdy zwyczaj, który integruje grupy jest czymś społecznie przydatnym. Oczywiście ważne jest, by bawić się z głową i nie zapominać o bezpieczeństwie. I może picie na umór nie jest zabawne, ale wspólne wycieczki – bez rodzin i dzieci czy problemów w pracy – potrzebne są każdemu.

Jarmarki bożonarodzeniowe i ich historia

Jarmarki bożonarodzeniowe i ich historia

Obecnie, nieomal w każdym mieście, czy to w polskim czy niemieckim, w okresie przedświątecznym można napić się grzanego wina i zjeść specjały danego regionu na celowo zbudowanych na tę okazję jarmarkach. Jarmarki bożonarodzeniowe w Polsce mają dość młodą tradycję, a przywędrowała ona do nas, jak i w inne części Europy, właśnie z Niemiec i Austrii. To nasi zachodni sąsiedzi są kolebką tego wspaniałego i jakże efektywnego, bożonarodzeniowego zwyczaju. Jesteście ciekawi jaka historia się pod tym kryje i jak narodziła się ta tradycja? Przed Wami: jarmarki bożonarodzeniowe i ich historia. 🙂

Jarmark Bożonarodzeniowy przy Rotes Rathaus!
Fot. Migrantka

Dawno, dawno temu…

…ale nie za siedmioma górami i rzekami, tylko po lewej stronie Odry narodził się pewien bożonarodzeniowy rytuał. W wiekach ciemnych rzeźnicy oraz producenci serów itp. rozkładali w okresie grudniowym swoje produkty na targach. Wszystko po to, by zaopatrzyć ludność w mięso i przygotować na ciężki okres zimowy. Z biegiem czasu na takich rynkach zaczęli wystawiać swoje towary również rzemieślnicy, którzy wykonywali zabawki dla dzieci, wytwórcy koszy z wykliny oraz cukiernicy. I tak to się zaczęło… jak zwykle z praktycznych zwyczajów narodziła się piękna, dziś już trochę zbyt komercyjna, tradycja.

Pierwszy jarmark odbył się w XIV wieku w Monachium. Znaczy pierwszy, o którym wiemy ze źródeł pisanych. Jednak nie wykluczone, że wcześniej również jakieś rynki tego typu się odbywały, prawdopodobnie w Austrii. Natomiast wraz z rozwojem targowisk i handlu jarmarki bożonarodzeniowe nabrały mocy prawnej i szybko rozprzestrzeniły się na terenie ówczesnych Niemiec.   

Jarmark Bożonarodzeniowy przy Rotes Rathaus!
Fot. Migrantka

Jak wyglądają i z czego słyną jarmarki bożonarodzeniowe?   

Czas w jakim otwarte są współczesne jarmarki bożonarodzeniowe (niem. Weihnachtsmärkte) jest zróżnicowany. Niektóre, bardziej tematyczne otwierają się tylko na weekend. Inne są otwarte od pierwszej niedzieli adwentu aż do świąt. Jeszcze inne zaczynają się dużo wcześniej i są otwarte jeszcze długo po Nowym Roku.

Typowe rynki świąteczne to po prostu miejsce turystyczne danego miasta, w którym rozkładane są stragany z różnymi różnościami z całego świata i regionu. Można tam znaleźć pięknie, ręcznie robione ozdoby świąteczne czy wełniane czapy i rękawiczki. Są tam przedmioty własnoręcznie wyrabiane przez rzemieślników  z drewna, szkła, wełny, metalu czy skóry. Można tam znaleźć prace zarówno lokalnych artystów, jak i tych z odległych Europie kultur. Dlatego te wyroby są nadzwyczaj oryginalne i wyjątkowe.

Na jarmarkach bożonarodzeniowych można także zjeść tradycyjne dania danego regionu, ale również i z innych części świata. Bardzo popularne są stoiska z naturalnie i tradycyjnie wyrabianymi serami oraz te, na których wypiekany jest ręcznie wyrabiany chleb. Na jarmarkach można kupić domowe dżemy i konfitury, “prawdziwy” miód oraz inne przyrządzane według tradycji specjały. Można przyznać, że największym zainteresowaniem obok stoisk z jedzeniem, cieszą się stragany z grzanym winem i innymi punchami oraz prażonymi migdałami czy popularnymi owocami w czekoladzie.

Dodatkowo na niektórych niemieckich jarmarkach znajdziecie kąciki z naszą ukochaną, polską kuchnią. Widziałam nie tylko kiełbasę krakowską, ale także bigos, pierogi, chleb, itp. 😉 W Poczdamie, obok Berlina, co roku odbywa się dedykowany polski jarmark bożonarodzeniowy – z porcelaną bolesławiecką, z polskimi smakołykami, z kolędami, wystawą książek i innymi wyrobami polskich rzemieślników.  

Jarmark Bożonarodzeniowy przy Rotes Rathaus!
Fot. Migrantka

Jarmarki w Berlinie!  

Berlin przez to, lub dzięki temu, że nie ma jednego konkretnego centrum i jest totalnie zdecentralizowany posiada wiele wyjątkowych jarmarków w każdej swojej dzielnicy. Jest ich około 80!!! Zatem każdy znajdzie w swojej okolicy jakiś mniejszy lub większy Weihnachtsmarkt, na którym świetnie spędzi czas. Tradycja jarmarków przywędrowała do Berlina w XVI wieku i kontynuuje się ją rokrocznie do dziś, z niewielkimi przerwami w okresie wojny. Berlińskie Weihnachtsmärkte przyciągają do każdej z dzielnic, turystów z całego świata. Jest to również ulubiony punkt turystyki zimowo-świątecznej Polaków.

Znajdźcie swój ulubiony Weihnachtsmarkt!

Niektóre mają lodowiska, karuzele czy diabelskie młyny, a inne tylko stragany z jedzeniem, grzanym winemręcznymi wyrobami. Od koloru do wyboru – od japońskich, przez wegańskie, po te z średniowiecznym tłem! Trzeba tylko zastanowić się co chcemy tam robić i czy idziemy sami czy z dziećmi.

Trzeba liczyć się jednak z tym, że dzięki dodatkowym atrakcjom na jednych jarmarkach jest większy tłum ludzi, a na innych mniejszy. Niektóre jarmarki mają płatne wejścia, ale większość jest darmowa. Tutaj podsyłam Wam ranking najlepszych dziesięciu berlińskich jarmarków, ale nie sugerujcie się za bardzo, bo każdy ma inny gust.

Trzeba po prostu samemu pochodzić i popróbować. 🙂