fbpx

Podcast #4: Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech | Rozmowa z Magdaleną Zarębą

Witam Cię w kolejnym odcinku mojego podcastu KRONIKI MIGRANTKI. W tym odcinku podcastu zapraszam Cię na rozmowę z Magdaleną Zarębą, która jest doradczynią w projekcie zajmującym się bezpłatnym doradztwem w uznaniu polskich kwalifikacji zawodowych w Niemczech. Pani Magdalena opowie nam, jak wygląda uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech, opowie nam o trudnościach, które stoją na drodze do takiego uznania oraz przedstawi nam, jak wygląda taki proces w praktyce. Serdecznie zapraszam Cię na rozmowę i mam nadzieję, że pomoże Ci ona w pracy w swoim zawodzie w Niemczech.


Podcastu “Kroniki migrantki” możesz również posłuchać:


Linki do instytucji wymienionych w podcaście:


O tym przeczytasz w artykule i posłuchasz w podcaście
“Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech“:

  1. Czym jest uznanie kwalifikacji w Niemczech?
  2. Jakie zawody wymagają procedury uznania kwalifikacji?
  3. Czym różnią się zawody nauczycielskie od pedagogicznych w Niemczech?
  4. Czy kwalifikacje zawodowe trzeba uznawać, żeby pracować w zawodzie?
  5. Co to jest Zeugnisbewertung, czyli ocena dyplomu akademickiego?
  6. Czy można tytułować się niemieckimi tytułami zawodowymi?
  7. Jakie mogą być wyniki procedury uznania kwalifikacji zawodowych?
  8. Czy można uznać w Niemczech polskie studia podyplomowe?
  9. Jaki trzeba mieć poziom znajomości języka do uznania kwalifikacji zawodowych w Niemczech?
  10. Zawody rzemieślnicze a uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech
  11. Federalizm a uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech?
  12. Koszty uznania polskich kwalifikacji zawodowych w Niemczech
  13. Problemy na drodze do uznania polskich kwalifikacji zawodowych
  14. Gdzie szukać pomocy w procedurze uznania?

Wersja do czytania: Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Dzień dobry pani Magdaleno! Bardzo się cieszę, że udało nam się spotkać i serdecznie dziękuję za zgodę na rozmowę. Ja już trochę nakreśliłam temat naszej rozmowy i krótko panią przedstawiłam, ale jeszcze raz na początek, na rozgrzewkę poproszę, żeby przedstawiła się Pani naszym słuchaczom i słuchaczom.

Dzień dobry! Bardzo dziękuję za zaproszenie. Nazywam się Magdalena Zaręba, jestem pracownikiem Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo Handlowej, która realizuje projekt ProRecognition, czyli bezpłatne doradztwo w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych w Niemczech. Ja jestem doradcą w tej poradni i jednocześnie koordynatorem projektu w Polsce.

Czym jest uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech?

Myślę, że od razu przejdziemy do meritum. Czyli na początek, czym tak właściwie jest uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech? Co kryje się pod tym pojęciem?

Tak najogólniej mówiąc, uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech jest uzyskaniem potwierdzenia polskich kwalifikacji polskiego zawodu na potrzeby niemieckiego rynku pracy. Sama procedura uznawania kwalifikacji zawodowych polega na porównywaniu programów nauczania, czyli w naszym przypadku porównywanie polskiego programu w danym zawodzie do najbardziej zbliżonego zawodu w Niemczech.

Tutaj od razu też może powiem, czym uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech nie jest. W ramach naszej kilkuletniej działalności już zauważyliśmy, że niektóre osoby mylą uznawanie kwalifikacji z tłumaczeniem dokumentów przez tłumacza przysięgłego. Uznanie kwalifikacji to nie jest przetłumaczenie dokumentów przez tłumacza przysięgłego, to jest taki element przygotowujący do całej procedury uznania. Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech nie jest też podstemplowaniem tych tłumaczeń bądź w ogóle polskich dokumentów typu świadectwa/dyplomy przez jakiś urząd w Niemczech i stwierdzenie, że oto zostały uznane kwalifikacje. Też nie na tym polega ta procedura uznania.

To jest tak, jak powiedziałam na początku, w większości przypadków porównywanie programów nauczania. Jest kilka zawodów, które są wyłączone z tej procedury uznania, one wchodzą w tzw. automatyczne uznanie. W dalszej części powiem, które to są zawody i na czym to polega.

Dyplomy w wersjach anglojęzycznych w procesie uznania kwalifikacji zawodowych

Czasami uniwersytety oferują również dyplom w języku angielskim. Mam rozumieć, że to nie wystarczy, bo to nie jest to samo, co uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech?

Tak, nie wystarczy. Zdarza się, że niektóre uczelnie w Polsce wystawiają dyplom oprócz wersji polskojęzycznej również po niemiecku. Czasami niektóre urzędy w Niemczech faktycznie honorują dokumenty wystawione po niemiecku, jednak oprócz źródłowego dokumentu wystawionego po polsku. Ten dokument jest zawsze głównym dokumentem i podstawowym, który jest brany przez dany urząd pod uwagę w procedurze uznania. Są to np. izby inżynierów. Tego typu instytucje czasami nie wymagają tłumaczenia polskich dokumentów (dyplomu lub suplementu) na język niemiecki wydanego przez tłumacza przysięgłego , jeżeli dokumenty są wystawione przez uczelnie np. po niemiecku albo po angielsku. Anglojęzycznych dokumentów nie przyjmują jednak np. Izby Rzemieślnicze w Niemczech. Do procedury w Izbie Rzemieślniczej zawsze musi być dokument przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego na język niemiecki.

Jakie zawody wymagają procedury uznania kwalifikacji?

Kto potrzebuje uznania kwalifikacji zawodowych, a kto ich nie potrzebuje? Jak to jest z tymi zawodami w Niemczech?

Tak, więc zawody dzieli się na dwie duże grupy zawody regulowanezawody nieregulowane. Zawody regulowane to są właśnie te zawody, które wymagają uznania kwalifikacji, ponieważ przepisy wymagają posiadania konkretnych kwalifikacji do wykonywania danych czynności. Wszystkimi zawodami regulowanych są np. zawody medyczne, zawody nauczycielskie, zawody pedagogiczne i też zawody rzemieślnicze. Na poziomie mistrza, jeżeli ktoś chciałby prowadzić działalność gospodarczą w zawodzie rzemieślniczym, to tutaj też jest wymagane, aby mieć niemiecki tytuł mistrza. Jest taka inna ścieżka, która potwierdza kwalifikacje do wykonywania danego zawodu, z której bardzo często korzystają Polacy, którzy nie posiadają niemieckiego tytułu mistrza. Jest to tytuł prawnie chroniony w Niemczech, który zdobywa się w Niemczech tylko przez zdanie egzaminu po niemiecku i tylko w Niemczech się ten egzamin zdaje.

Tutaj, aby prowadzić działalność gospodarczą nie posiadając tytułu mistrza, trzeba spełnić inne warunki. W ramach naszej poradni informujemy, udzielamy porad, jakie warunki należy spełnić i jaką przejść procedurę. Właśnie zawody mistrzowskie w rzemiośle, których jest 53, to są też zawody regulowane w przypadku, gdy ktoś chce prowadzić własną działalność gospodarczą.

Czym różnią się zawody nauczycielskie od pedagogicznych w Niemczech?

Powiedziała pani o zawodach nauczycielskich i pedagogicznych. Czym one się różnią? Czym się różnią zawody nauczycielskie i zawody pedagogiczne, bo widzę takie rozróżnienie, a dla niektórych może być ono niejasne.

Tak, to właśnie ciekawe spostrzeżenie, ponieważ w Polsce to jest jakby jedna grupa zawodowa – zawody nauczycielskie i pedagogiczne. W Niemczech to są dwie grupy zawodowe. Można powiedzieć, że nauczyciel w Niemczech naucza konkretnego przedmiotu w szkole. A właściwie konkretnych przedmiotów, ponieważ nauczyciel w Niemczech naucza dwóch przedmiotów, a w szkole podstawowej czasami nawet trzech. Nauczyciel jest nauczycielem, ale nie jest pedagogiem. W sensie nie jest wychowawcą, nie jest opiekunem. Natomiast zawody pedagogiczne to w Niemczech właśnie są wychowawcy, opiekunowie czy pedagodzy socjalni. Te osoby nie nauczają konkretnych przedmiotów, pracują w różnych placówkach dziennej opieki nad dziećmi. To są zawody pedagogiczne i też kształcenie w zawodach pedagogicznych i nauczycielskich wygląda inaczej niż w Polsce.

Zwłaszcza kształcenie nauczycieli wygląda w Niemczech inaczej. W Niemczech jest taki kierunek akademicki jak nauczyciel, co można powiedzieć, czyli tak zwany Lehramt, czego w Polsce nie ma. Nauczyciel w Niemczech, tak jak powiedziałam, naucza dwóch przedmiotów. Taka osoba już będąc na kierunku nauczycielskim, przygotowuje się do pracy w szkole pod kątem nauczania tych dwóch wybranych przedmiotów oraz pod kątem pracy w konkretnym typie szkoły. To jest całkowicie inaczej niż w Polsce. I tak przy okazji, jak jesteśmy przy tym temacie, to powiem, że uznawanie nauczycielskich kwalifikacji jest niesamowicie trudne w Niemczech.

Czy procedura uznania kwalifikacji nauczycielskich jest jedną z najtrudniejszych?

To jest jedna z najtrudniejszych procedur. Niestety wynika to z tego, że systemy kształcenia w tych zawodach w Polsce i w Niemczech są inne. Właśnie ta różnica polega na tym, że nauczane są dwa przedmioty i pracuje się w Niemczech w konkretnym typie szkoły. Procedura polega na porównywaniu programów nauczania. I tutaj są zawsze stwierdzone jakieś różnice programowe, które trzeba w Niemczech wyrównać w wyniku kursu bądź czasami dostudiowania drugiego przedmiotu. Także nie jest ta procedura niemożliwa do przejścia, ale ona jest dosyć pracochłonne czasochłonna i też kosztowna. Tak naprawdę jedna z trudniejszych.

Bardzo dużo dziewczyn na Instagramie pytało mnie właśnie o te zawody pedagogiczne i o naukę wczesnoszkolną w podstawówkach, u nas w Polsce w podstawówkach.

Jeszcze dopowiem, à propos zawodów pedagogicznych to w procedurę uznawania kwalifikacji pedagogicznych wchodzą przede wszystkim absolwenci różnego rodzaju kierunków pedagogicznych w Polsce. Pedagogika w Polsce jest bardzo rozdrobniona w porównaniu do Niemiec. Czasami jest tak, że w Niemczech, niektóre zawody pedagogiczne, np. Erzieher(in), czyli wychowawca/-czyni to nie jest zawód akademicki w Niemczech i tutaj nie trzeba mieć kwalifikacji akademickich. No i chociażby z tego względu ta procedura uznania jest trudniejsza, ponieważ polega na porównywaniu programów nauczania i urząd w Niemczech porównuje polskie kwalifikacje akademickie do nieakademickich kwalifikacji w Niemczech. Tutaj są duże rozbieżności. 

Zawody pedagogiczne i nauczycielskie a ustawy krajów związkowych

Procedura uznania kwalifikacji i pedagogicznych i nauczycielskich odbywa się w Niemczech zawsze na podstawie przepisów obowiązujących w danym landzie. Edukacja i kształcenie to jest coś w Niemczech, co opiera się przede wszystkim na przepisach poszczególnych krajów związkowych.

Dokładnie, jeszcze do tego wrócimy, bo też chciałam o to dopytać.

Tak! Do tego dochodzą przepisy landowe, czasami nazewnictwo w poszczególnych landach może się różnić. Tutaj istotne jest zawsze, w jakim landzie dana osoba mieszka lub, w którym będzie docelowo pracowała. I w tym landzie musi przeprowadzić tę procedurę uznania.

To jest zawsze bardzo indywidualne, nie tylko w przypadku zawodów pedagogicznych czy nauczycielskich, ale też innych. Urząd bierze pod uwagę dokumenty potwierdzające nabycie kwalifikacji – świadectwo, dyplom, suplement, ale też doświadczenie zawodowe. Zawsze urząd rozpatruje takie wnioski indywidualnie, tutaj nie ma szablonowego postępowania. Ta procedura jest przeprowadzana zawsze indywidualnie. 

Czy uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech jest niezbędne do wykonywania danego zawodu?

A jak to jest z tym uznawaniem kwalifikacji? Czy trzeba je uznawać? Niektórzy twierdzą, że pracują w danym zawodzie, ale nie mają takiego uznania. Czy to zależy od naszego pracodawcy? Czy można pracować w danym zawodzie, ale nie na konkretnym stanowisku? Słyszałam również takie rzeczy. Można np. pracować jako elektryk, ale nie elektryk pełnoprawny, tylko dla przykładu jako asystent elektryka. 

Tak! W przypadku zawodów regulowanych, aby pracować zgodnie z wyuczonym zawodem trzeba mieć uznanie kwalifikacji. Czyli np. lekarz bez uznania kwalifikacji w Niemczech nie może pracować. Tak samo pielęgniarka i tak samo wspomniane wcześniej zawody nauczycielskie i pedagogiczne.

#Zawody nieregulowane

W Niemczech jest jednak duża grupa zawodów, tzw. nieregulowanych, dla których nie wymaga się uznania kwalifikacji, jednakże zaleca się takie uznanie. Idzie za tym szereg różnego rodzaju korzyści. Po pierwsze zatrudnienie jako fachowiec, a nie jako pomocnik czy asystent. Uznanie kwalifikacji, czyli ten dokument, który dostaje się finalnie z urzędu, jest również informacją dla pracodawcy o posiadanych kwalifikacji i wykształcenie. Jest to wówczas porównane do zawodu niemieckiego, więc dany pracodawca już wie, z jakimi kwalifikacjami ma do czynienia.

Po drugie wiążę się to oczywiście z odpowiednim zaszeregowaniem płacowym. Dana osoba powinna wtedy pracować zgodnie z taryfikatorem. Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech daje też większe możliwości na niemieckim rynku pracy. No i uznanie kwalifikacji to jest zrównanie kwalifikacji polskich z kwalifikacjami osób, które zdobyły wykształcenie w Niemczech. Pomimo tego, że dany zawód jest nieregulowany, to zaleca się zrobienie uznania kwalifikacji. I jak pani wspomniała, np. w przypadku elektryków można pracować bez uznania kwalifikacji. Wtedy pracodawca zatrudnia właśnie w funkcji pomocnika i też wynagrodzenie jest wtedy niższe.

Czasami zależy to też od pracodawcy, bo można indywidualnie się porozumieć i ta stawka może będzie większa nawet bez uznania. Pracodawca może zatrudnić na stanowisku fachowca nawet bez uznania kwalifikacji! Często jednak pracodawcy niemieccy tłumaczą, że nie potrafią odnieść polskich kwalifikacji do niemieckiej nomenklatury. Nie wiedzą, czy to jest poziom fachowca czy asystenta, a z takiego uznania kwalifikacji wszystko wynika. Pod wieloma względami opłaca się wystąpić o uznanie kwalifikacji, nawet jeżeli ktoś posiada zawód nieregulowany.

Co to jest Zeugnisbewertung, czyli ocena dyplomu akademickiego?

A co z zawodami takimi jak socjolog? Ja jestem z zawodu socjolożką i dla mojego zawodu nie ma procedury uznania kwalifikacji. Ja robiłam sobie ocenę dyplomu, żeby mojemu przyszłemu pracodawcy ułatwić ocenę mojego wykształcenia.

Zgadza się! Jest cała grupa zawodów akademickich, tzw. nieregulowanych. Do nich należy między innymi socjologia. Inne kierunki akademickie, które wchodzą w tę grupę to jeszcze: filologie, ekonomia, administracja, zarządzanie, logistyka, marketing, teologia, historia, matematyka. To są właśnie taki kierunki, dla których w Niemczech nie ma procedury uznania i nie ma urzędu, który się tym zajmuje. Tutaj można wystąpić o tzw. ocenę dyplomu akademickiego, czyli ZeugnisbewertungTo przeprowadza urząd w Bonn i to jest jedyny urząd w całych Niemczech, który przeprowadza taką procedurę dla dyplomów akademickich z całego świata.

Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech a ocena dyplomu

Do tego urzędu można wysłać dokument nie mieszkając nawet w Niemczech. Oni przyjmują dokumenty od osób, które jeszcze nie przyjechały do Niemiec i tak samo potem, po przeprowadzonej procedurze wysyłają z powrotem dokumenty do danego kraju. Ocena dyplomu akademickiego to NIE jest to samo co uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech, to jest opis tego dyplomu. Nazywa się to oceną dyplomu, ale nie należy tego rozumieć, że urząd ocenia nasze postępy i dokonania na studiach, patrząc na oceny w suplemencie itd. To tak naprawdę opis dyplomu, gdzie znajduje się informacja, jakie studia dana osoba skończyła, na jakiej uczelni studiowała, czy ta uczelnia jest uznana przez stronę polską i niemiecką.

Niemal wszystkie polskie uczelnie, również te prywatne, są uznane przez stronę niemiecką. Poza tym, w tym dokumencie jest też informacja, jak długo trwały studia i z jakim tytułem się je zakończyło i jaki jest ich niemiecki odpowiednik. Dla licencjata Bachelor i dla magistra – Master. No i to jest taka właśnie informacja dla potencjalnego pracodawcy, żeby wiedział, jaki poziom wykształcenie ma osoba, która na dane stanowisko aplikuje. W ramach poradni także przygotowujemy porady, jak wystąpić właśnie o taką ocenę dyplomu akademickiego, dla tych zawodów akademickich nieregulowanych.

Czy można tytułować się niemieckimi tytułami zawodowymi?

Powiedziała Pani o tytułach, które otrzymujemy po zdaniu egzaminów, np. na magistra czy licencjata itd. Jak to jest z tym tytułowaniem się? Nie do końca jest tak, że ja jako magistra w Polsce mogę tytułować się niemieckim Master w Niemczech.

Teoretycznie można się tak tytułować, tylko trzeba zadać sobie pytanie, do czego jest to tak naprawdę potrzebne w Niemczech.

Znaczy pewnie w moim przypadku nie, ale jeżeli ktoś jest np. magistrem inżynierem itd., to może mieć to wtedy znaczenie. 

Niemieckie tytuły chronione prawnie

Tak, w przypadku inżynierów to jest inna sytuacja. Inżynier jest w Niemczech tytułem prawnie chronionym i regulowanym przez przepisy landowe. Absolwenci kierunków inżynieryjnych (typowo inżynieryjnych, bo strona niemiecka zwraca na to bardzo uwagę, aby to były typowo techniczne studia inżynieryjne) mogą wystąpić do właściwego urzędu w danym landzie o pozwolenie na posługiwanie się tytułem zawodowym inżynier z niemiecką formą pisowni. Oczywiście można ubiegać się o prace w Niemczech jak inżynier bez tego pozwolenia, ale nie można w życiu zawodowym używać tego niemieckiego tytułu. Nie można się tym niemieckim tytułem podpisywać pod dokumentami, mieć tego tytułu na wizytówkach czy na pieczątce. Może używać jedynie polskiego tytułu, ale nie tej niemieckiej formy zapisu.

#Tytuł Diplom-Ingenieur

To samo dotyczy architekta. To są właśnie tytuły prawnie chronione w Niemczech, w których przepisy landowe określają używanie tych tytułów. Jeżeli chodzi o tytuł Diplom-Ingenieur, to spotykamy się z tym czasami, że tłumacze przysięgli tak tłumaczą dyplom magistra inżyniera. To właściwie jest nieprawidłowe. Tytuł Diplom-Ingenieur otrzymują w Niemczech absolwenci tylko tych uczelni, które mają uprawnienia, żeby nadać swoim absolwentom taki tytuł. W Niemczech paradoksalnie tytuł “inżynier” znaczy więcej niż “magister”, czyli ten Master. Jeżeli ktoś ma skończone studia dwustopniowe inżynierskie, najpierw zdobył tytuł “inżyniera”, a potem “magistra inżyniera” to do procedury należy przedłożyć tylko ten pierwszy dyplom ze studiów pierwszego stopnia, czyli ten, który nadał mu tytuł inżyniera.

Jeżeli ktoś bardzo chce, żeby ten jego tytuł “magistra” również był jakkolwiek wzięty pod uwagę, to może wystąpić jedynie o ocenę dyplomu akademickiego. Mówiłyśmy o tym wcześniej. Tam będzie zawarta informacja, że posiada tytuł Master, ponieważ skończył studia magisterskie w Polsce. Jednakże ten tytuł Diplom-Ingenieur jest zarezerwowany tylko dla niemieckich uczelni, które mogą się tym tytułem posługiwać. Najbardziej zalecane dla inżynierów z Polski jest przedłożenie dyplomu inżyniera do właściwej izby, która w wyniku właściwej procedury wyda pozwolenie na posługiwanie się tym niemieckim tytułem, z niemiecką formą zapisu.

A jeżeli ktoś się posługuje tym tytułem bez takiego pozwolenia, to co za to grozi? Są jakieś kary pewnie, jeżeli ktoś to wyłapie.

Jeżeli ktoś to wyłapie albo jeżeli wystąpią jakieś problemy. Dopóki nic się nie dzieje, to jest wszystko dobrze. Tylko, gdy nastąpią jakieś problemy, np. wypadek przy pracy bądź awaria urządzenia, które do użytku dopuścił inżynier bez takiego pozwolenia, no to wtedy mogą zacząć się problemy. Teoretycznie, jeżeli ktoś będzie dociekał, to wiąże się to również z karami pieniężnymi.

Jakie mogą być wyniki procedury uznania kwalifikacji zawodowych?

Czyli wiemy, że warto robić uznanie kwalifikacji zawodowych, że warto przejść tę procedurą, nawet jeżeli czasami jest upierdliwa, ale jakie mogą być efekty takie procedury? Nie zawsze jest tak, że po przejściu procedury uznania kwalifikacji zawodowych, to nasze dyplomy na pewno zostaną uznane. Czym może się skończyć taka procedura?

#Pełne uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Wszyscy dążą do tego, aby uzyskać pełne uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech. Wtedy oznacza to, że kwalifikacje nabyte w Polsce w 100% zostały zrównane z kwalifikacjami osób, które uczyły się w Niemczech. W przypadku zawodów regulowanych – medycznych, nauczycielskich, pedagogicznych – trzeba mieć pełne uznanie, aby w danym zawodzie pracować. Nie ma czegoś takiego, że jest w Niemczech do pracy dopuszczona pielęgniarka z częściowym uznaniem kwalifikacji. Nie ma takiej opcji. W zawodach regulowanych jest albo pełne uznanie albo w ogóle nie ma uznania. 

#Częściowe uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Częściowe uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech jest możliwe w zawodach nieregulowanych. Przywołam tego elektryka, o którym już mówiłyśmy. Tu można otrzymać częściowe uznanie i otrzymać z właściwego urzędu dokument, na którym będzie informacja, że dana osoba otrzymuje częściowe uznanie. Urząd wtedy wypisuje, jakie stwierdzono różnice w stosunku do programu niemieckiego i dlaczego to jest częściowe uznanie, a nie pełne. Czyli czego dana osoba nie uczyła się w polskiej szkole i czego nie było w programie nauczania w porównaniu do programu niemieckiego i czego ta osoba nie nabyła również poprzez doświadczenie. Dla elektryków, czy innych grup zawodowych, np. dla absolwentów techników ekonomicznych, kucharzy, recepcjonistów, sprzedawców, jest częściowe uznania dopuszczalne.

Jeżeli ktoś chce może oczywiście podjąć kurs wyrównujący różnice programowe, aby otrzymać pełne uznanie. Dlatego że to jedynie pełne uznanie przynosi te wszystkie korzyści, o których powiedziałam. Jeżeli ktoś jest zainteresowany i chce wyrównać te różnice przez jakiś kurs lub będąc już zatrudnionym u jakiegoś pracodawcy, to zachęcamy, żeby te różnice wyrównać, aby potem finalnie uzyskać pełne uznanie kwalifikacji. 

#Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech zostaje odrzucone

Jest jeszcze trzecia opcja, która zdarza się rzadko, ale czasami się zdarza. To jest tzw. odrzucenie. Urząd może odrzucić wniosek w przypadku osób, które są do zawodu przyuczone, tzn. nie zdobyły formalnego wykształcenia w danym zawodzie. Tak się zdarza w Polsce, są takie osoby, które skończyły szkołę w konkretnym zawodzie. Dla przykładu: ktoś skończył technikum ekonomiczne, ale w ogóle nie pracował w tym zawodzie, a przyuczył się do innego zawodu. Np. pani skończyła technikum ekonomiczne, ale w ogóle nie pracowała w zawodzie, bo się przebranżowiła i została kosmetyczką. Od 20 lat jest kosmetyczką w wyniku kursów, na które uczęszczała i jest przyuczona do zawodu.

Kiedy nie opłaca się dokonać procedury uznania dyplomów?

Z punktu widzenia strony niemieckiej ona jest wykształconym technikiem ekonomistą i teoretycznie mogłaby złożyć wniosek o uznanie kwalifikacji z technikum ekonomicznego. Urząd może jednak powiedzieć, że wykształcenie zostało zdobyte już bardzo dawno temu, programy nauczania tak się zmieniły i będą tak duże różnice programowe, że nie opłaca się przeprowadzać procedury uznania

Wtedy trzeba zadać sobie pytanie, czy to ma sens. Czasami w poradni mamy takie osoby, które 20 lat temu skończyły szkołę, ale nie pracowały nigdy w danym zawodzie i pomyślały sobie, że w Niemczech pójdą to pracy w tym wyuczonym zawodzie. Zawsze wtedy doradzamy, żeby się zastanowić. Urząd może stwierdzić, że wykształcenie jest przestarzałe i odrzuci wniosek. Niektóre urzędy nie pobiorą opłaty, a niektóre pobiorą jakąś niewielką kwotę za taką procedurę. 

Ta wspominania pani, która skończyła technikum ekonomiczne, ale się przyuczyła do zawodu kosmetyczki, to niestety nie będzie mogła uznać swojego zawodu jako kosmetyczka, ponieważ nie skończyła szkoły w tym zawodzie. Pomimo tego, że odbyła różnego rodzaju kursy, to kursy same w sobie nie są podstawą do rozpoczęcia procedury uznania. 

Ustawa regulująca procedurę uznawania kwalifikacji zawodowych

W Niemczech od 2012 roku jest ustawa, która reguluje uznanie kwalifikacji (niem. An­er­ken­nungs­ge­setz) zawodowych w Niemczech i jest podstawą do tej procedury. Są przepisy landowe dla niektórych zawodów, ale ta ustawa jest nadrzędna i mówi wyraźnie, że aby rozpocząć procedurę uznania trzeba mieć zawód zdobyty drogą formalną w szkole, gdzie były zajęcia teoretyczne i praktyczne, a na koniec zdało się pomyślnie egzamin zawodowy i posiada się dyplom bądź świadectwo, gdzie jest napisany konkretny zawód.

Zaświadczenia z kursów brane są wtedy pod uwagę, jeżeli to są formy dokształcania. Jeżeli ktoś skończył technikum ekonomiczne i chodził na różnego rodzaju kursy zawodowe, które go w tym zawodzie dokształcały, to takie kursy będą wzięte pod uwagę w procedurze uznania kwalifikacji w Niemczech. Jednak jeżeli to są kursy same w sobie, to one nie są podstawą do procedury uznania. 

Czasami taki jest, że w Polsce ktoś kończy kurs masażu i może na podstawie takiego kursy zostać w Polsce masażystą. W Niemczech nie jest to podstawą do wystąpienia o uznanie kwalifikacji zawodowych jako masażysta po samym kursie. Tak to wygląda. 

Czy można uznać w Niemczech polskie studia podyplomowe?

To właśnie płynnie przeszłyśmy do trudności w procedurze uznania kwalifikacji zawodowych to od razu, jak jesteśmy przy kursach, to dopytam o studia podyplomowe. Jak to jest ze studiami podyplomowymi?

Tu też jest trochę inne spojrzenie na studia podyplomowe w Polsce i w Niemczech. W Polsce jest tak, że w wyniku studiów podyplomowych można nabyć nowy zawód, a strona niemiecka tego tak nie traktuje. Dla strony niemieckiej jest to jednak zbyt krótki okres nauczania. Nawet jeżeli są to studia trzy- lub czterosemestralne, to nie jest to nowy zawód w mniemaniu niemieckiej strony. Strona niemiecka traktuje studia podyplomowe jako kursy, jako jakąś formę dokształcania się.

Studia podyplomowe mogą być i są brane pod uwagę w przypadku zwodów pedagogicznych. Jeżeli ktoś skończył pedagogikę i potem poszedł na studia podyplomowe, też w jakiejś dziedzinie pedagogiki, to wtedy te świadectwa ze studiów podyplomowych też można złożyć do procedury uznania i będą brane pod uwagę.

Studia podyplomowe same w sobie można przedłożyć do uznania procedury dyplomy akademickiego i to jest taka sama procedura, jak w przypadku absolwentów takich kierunków jak mówiłam właśnie socjologia, ekonomia, marketing. Urząd jak najbardziej dokona takiej oceny i wystawi dokument, jednakże tak naprawdę niemiecki pracodawca do końca nie wie, jak ma to rozumieć. Dla pracodawcy nie jest to nowy zawód, to jest takie nie do przełożenia jeden do jednego na to, co jest w Niemczech. W doradztwie mieliśmy dwie czy trzy osoby, które przedłożyły dyplom ze studiów podyplomowych do oceny, jak dalece ten dokument im pomógł w znalezieniu pracy, to nie wiem. Informujemy, że można, ale trzeba zastanowić się, co to ma na celu i w czym ma pomóc.

W przypadku zawodów pedagogicznych to się opłaca, do procedury zaleca się przedkładać wszystkie kursy związane z tym zawodem. Również studia podyplomowe, bo strona niemieckie traktuje je w kategorii kursów.

Jaki trzeba mieć poziom znajomości języka do uznania kwalifikacji zawodowych w Niemczech?

Co w takim razie ze znajomością języka niemieckiego? Do wykonywania niektórych zawodów potrzebujemy dobrej znajomości języka, nie ma co się okłamywać. A jak to wygląda z perspektywy uznania kwalifikacji zawodowych?

Temat języka niemieckiego to jest temat rzeka, bardzo ciekawy. W naszym doradztwie często się z tym konfrontujemy, ponieważ pytamy osoby, na jakim poziomie znają język niemiecki.

Jeśli chodzi o zawody regulowane, medyczne, nauczycielski i pedagogiczne, to tutaj trzeba wykazać się konkretną znajomością języka niemieckiego, potwierdzoną certyfikatem. Dla zawodów medycznych jest to z zasady certyfikat B2. Przy czym lekarze i farmaceuci zdają w Niemczech, w lokalnych izbach zawodowych egzamin językowy, który orientuje się mniej więcej na poziomie C1, żeby uzyskać uznanie zawodu. W przypadku lekarzy i aptekarzy uznanie nazywa się aprobacją (lekarską lub aptekarską). Oni, żeby rozpocząć procedurę uznania, muszą mieć certyfikat B2 i potem są kierowani na egzamin branżowy. Tam nie jest sprawdzana wiedza, tylko znajomość języka. Taki egzamin jest na poziomie C1.

Dla nauczycieli też jest wymóg posiadania certyfikatu C1 lub C2, z naciskiem na C2. To jest praca w szkole, z uczniami, dlatego trzeba się wykazać bardzo dobrą znajomością języka niemieckiego.

Poziom znajomości języka dla zawodów pedagogicznych

W przypadku zawodów pedagogicznych, czyli wszelkiego rodzaju opiekunów, wychowawców, pracowników socjalnych, wymagany jest poziom B2. Czasem się może zdarzy, że urząd nie wymaga certyfikatu i zamiast tego zaprasza na rozmowę. Zdarza się też tak, że w tych zawodach pedagogicznych, pracuje wiele osób, które nie mają uznania kwalifikacji. Takie osoby są albo w trakcie procedury albo z jakichś względów tej procedury nie mogą przejść lub nie mają certyfikatu językowego na poziomie B2. Wówczas pracodawca zatrudnia taką osobę na stanowisku asystenckim lub innym stanowisku pomocniczym. Bez uznania kwalifikacji taka osoba nie może być zatrudniona jako fachowiec. Z naszego doświadczenia wynika, że bardzo dużo jest Polek w Niemczech, które są tak właśnie zatrudnione – w przedszkolach, świetlicach lub innych placówkach opieki nad dziećmi. W praktyce oznacza to dla tych osób mniejsze wynagrodzenie.

Mamy różne systemy kształcenia i żaden nie jest ani lepszy, ani gorszy. Są po prostu inne.

Jednak są również osoby, które przeszły tę procedurę uznania kwalifikacji zawodowych pomyślnie i pracują w swoim zawodzie, zgodnie ze swoimi kwalifikacjami. To pokazuje, że procedura jest do przejścia, trzeba się jednak przygotować, że będzie to czasochłonne i pracochłonne. Wiążę się to często z dokształcaniem w Niemczech, dlatego że mamy różne systemy kształcenia. Żaden nie jest ani lepszy, ani gorszy, są po prostu inne. Chcąc pracować w Niemczech, trzeba spełnić wymogi i warunki tego kraju.

No tak, trzeba się po prostu dostosować do danego kraju, w którym się mieszka.

Jakie certyfikaty językowe są akceptowane w niemieckich urzędach?

A jeżeli chodzi o te certyfikaty językowe, to są jakieś konkretne? Muszą to być jakieś konkretne certyfikaty? Są różne szkoły nauki języka – są egzaminy TELC czy TestDaF lub inne bardzo różne. I czy to muszą być jakieś konkretne, czy to jest już wtedy obojętnie jakie i ważne jest, tylko żeby był to certyfikat na danym poziomie?

Tak naprawdę można się nawet uczyć języka w domu, ważne jest jedynie certyfikat, który jest honorowany przez dany urząd. Oczywiście wszystkie urzędy w Niemczech honorują certyfikaty Instytutu Goethego, niezależnie czy egzamin zdaje się w Niemczech czy w Polsce. Ten certyfikat jest zawsze honorowany. Większość urzędów informuje również, że przyjmuje również certyfikat TELC lub TestDaF, albo z Instytutu Austriackiego. To są cztery główne certyfikaty honorowane przez urzędy w Niemczech.

Czasami, jeżeli ktoś ma inny certyfikat i już ten egzamin zdał, to trzeba indywidualnie zapytać w urzędzie, czy taki certyfikat przyjmą. Niektóre urzędy się upierają, że tylko wyróżnione certyfikaty, a niektóre podchodzą do tego indywidualnie. Czasami w wyniku rozmowy z daną osobą są w stanie określić, że ta osoba zna niemiecki na wymaganym poziomie i ten certyfikat może być zaakceptowany.

Co z osobami po germanistyce?

A co z osobami po germanistyce? Czy germanistyka wystarczy, czy trzeba zrobić taki certyfikat językowy?

Trzeba zadać sobie pytanie, co ta osoba chce robić. Do nas zwraca się bardzo dużo osób, które skończyły filologie. Jeżeli te osoby chcą uczyć języka niemieckiego w Niemczech, to polecamy szukania pracy w szkołach prywatnych i tutaj decyduje pracodawca, można szukać pracy w VHS, bo tutaj nie jest wymagane uznanie kwalifikacji, aby pracować jako lektor. Wyjaśniamy absolwentom germanistyki, że nie jest się z automatu nauczycielem języka niemieckiego. Strona niemiecka nie patrzy w ten sposób na absolwentów wszelakich filologii.
Poza tym germanistyka w Polsce nie przygotowuje do pracy jako native speaker w Niemczech. Jeżeli ktoś w Polsce skończył germanistykę, kierunek nauczycielki, to uczy języka niemieckiego jako języka obcego, a nie ojczystego. Jednak zdarzają się takie przypadki, ale pojedyncze przypadki, że osoba po germanistyce przejdzie procedurę uznania, w wyniku której douczyła się czegoś i może uczyć języka niemieckiego w szkole. Są to jednak pojedyncze przypadki.

Nauka języka vs. uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Czy można to robić jednocześnie, czyli złożę wszystkie wnioski o uznanie kwalifikacji zawodowych, a jednocześnie uczę się języka. Mogę ten certyfikat językowy dostarczyć później?

Tak, dokładnie tak to wygląda i większość urzędów się na to zgadza. Przykładowo, w przypadku zawodów medycznych, kiedy urząd porównuje programy nauczania. To zawsze zajmuje chwilę, jednocześnie zainteresowana osoba może być na kursie językowym. Po sprawdzeniu dokumentów urząd stwierdza, że nie ma różnic programowych lub że są i trzeba zrobić jakiś kurs dokształcający. Wówczas trzeba znać już język na odpowiednim poziomie, żeby w danym kursie uczestniczyć. Następnie, gdy urząd oceni, że wszystkie kwalifikacje są w porządku (wraz z tym kursem dokształcającym), to wówczas trzeba dostarczyć certyfikat B2, zaświadczenie lekarskie, zaświadczenie o niekaralności. Takie zaświadczania dostarcza się na końcu procedury, ponieważ mają one krótki termin ważności. 
W pierwszej kolejności urząd zajmuje się sprawdzaniem kwalifikacji danej osoby, czyli podsumowując – certyfikat językowy można dostarczyć do urzędu w późniejszym terminie. 

Fajnie, bo bardziej praktycznie. Można zacząć, można już być w tym procesie, a jednocześnie można zacząć się uczyć. A co z zawodami typu prawnik czy księgowy? Czyli z takimi zawodami, które opierają się na specyfice danego kraju. Przykładowo prawnik w Polsce uczy się polskiego prawa, tak samo księgowy i inne zawody tego typu.

Albo absolwent administracji. To są właśnie kierunki, które opierają się na przepisach danego kraju. Jeżeli ktoś skończył prawo, ekonomię, administrację, to takim osobom zaleca się przeprowadzenie oceny dyplomu akademickiego. Z prawem to jest taka sytuacja, że strona niemiecka informuje, że z zasady zagraniczne kwalifikacje prawnicze NIE są uznawane w Niemczech.

#Referendariat

Istnieje jedynie możliwość bycia dopuszczonym do tzw. referendariatu, jeżeli kandydat posiada wymaganą znajomość prawa niemieckiego. Decyzję o dopuszczeniu do takiego referendariatu podejmuje landowa administracja wymiaru sprawiedliwości, w konkretnej procedurze uznawania równoważności wykształcenia. Ta procedura przebiega w dwóch etapach – sprawdzenie dyplomów i doświadczenia zawodowego oraz znajomość niemieckiego prawa.

Drugi etap to egzamin pisemny po niemiecku, który musi być zdany przynajmniej w połowie. Gdy się to przejdzie, to dostanie się dokument o uznaniu równoważności wykształcenia umożliwiające rozpoczęcie referendariatu. W przypadku prawników jest to dosyć skomplikowane. Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest po prostu studiowanie prawa w Niemczech, jeżeli ktoś chce pracować jako prawnik w Niemczech. My w naszej poradni nie spotkaliśmy się jeszcze z taką osobą, która przechodziłaby wyżej wymienioną ścieżkę.

Zawody rzemieślnicze a uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

A jak ktoś wpadnie na to, żeby założyć swoją własną działalność gospodarczą, to czy wtedy również potrzebuje uznania kwalifikacji zawodowych? Niektórzy myślą, że gdy pracują na swój własny rachunek i żaden pracodawca nie wymaga tych dokumentów, to nie trzeba mieć uznania kwalifikacji.

To zależy, o jakiej działalności mówimy. Mogę powiedzieć o działalności rzemieślniczej, która dla niektórych zawodów wymaga uznania kwalifikacji. Niemieckie rzemiosło prowadzi listę 53 zawodów, dla których jest wymagane posiadanie niemieckiego tytułu Meisteraby prowadzić działalność gospodarczą. Do takich zawodów należy między innymi fryzjer, elektryk, mechanik samochodowy. W praktyce wygląda to tak, że właściwie Polacy nie posiadają tego niemieckiego tytułu Meister, ponieważ ten tytuł jest chroniony prawnie, podobnie jak inżynier i architekt. Niemiecki tytuł Meister można zdobyć jedynie poprzez zdanie egzaminu mistrzowskiego po niemiecku w Niemczech. Na coś takiego decyduje się niewielu Polaków. 

Ścieżka specjalnego pozwolenia

Jest jednak inna ścieżka dla obywateli Unii Europejskiej, z której korzystają Polacy, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą w Niemczech w zawodzie rzemieślniczym regulowanym. Jest to tzw. ścieżka specjalnego pozwolenia i tutaj warunkiem jest np. prowadzenie takiej samej działalności w Polsce przez określony czas. Wtedy taka osoba może otworzyć działalność gospodarczą w Niemczech, jeżeli spełnia tych kilka warunków i nie posiada niemieckiego tytułu Meister. Nawet jeżeli posiada tytuł mistrza w Polsce, to nie oznacza z automatu, że ta osoba może się w Niemczech tytułować jako Meister. Nie może! Niemieckie prawo o rzemiośle chroni tego niemieckiego tytułu i dlatego jest ta ścieżka specjalnego pozwolenia.

Taka osoba po przejściu ścieżki specjalnego pozwolenia może pracować w wybranym zawodzie rzemieślniczym, może mieć działalność, ale nie może tytułować się jako Meister. Są takie zakłady rejestrowane przez Polaków po procedurze specjalnego pozwolenia.

To dobry znak, że można to obejść. 

Przepisy to umożliwiają, jak najbardziej i tutaj też informujemy o tym w ramach naszej poradni. Trzeba spełnić określone warunki, ale zawsze indywidualnie przyglądamy się historii danej osoby. 

Co z biznesami osób przyuczonych do zawodu?

To też musi być tak, że dana osoba musi mieć wykształcenie w tym kierunku. W sumie to jest pytanie, czy może być tak, że jakaś pani zaczyna piec torty i chciałaby otworzyć małą cukiernię czy zarejestrować swoją działalność jako działalność cukierniczą czy cukiernik. Nie ma jednak żadnych kwalifikacji zawodowych do tego. Po prostu piecze torty w domu i chciałaby zrobić z tego taki mały biznes. Co wtedy?

Cukiernia należy do grupy tych 53 zawodów. Jeżeli ktoś nie ma kierunkowego wykształcenia w przypadku tych zawodów rzemieślniczych, to tak zdarza się np. w sytuacji polskich hydraulików. Taka osoba nie ma kierunkowego wykształcenia, ale przez ileś lat w Polsce prowadziła taką działalność (minimum 6 lat), to wtedy można wejść na ścieżkę specjalnego pozwolenia. Oczywiście trzeba przedłożyć właściwe dokumenty z urzędów z Polski urzędom w Niemczech. Jest to teoretycznie możliwe. Jeżeli ktoś ma kierunkowe wykształcenie i prowadził działalność w Polsce, to wtedy mógł mniej lat prowadzić taką działalność, aby otworzyć firmę w Niemczech. 

Teoretycznie jest to możliwe dla osób przyuczonych. Dzieje się tak często w przypadku elektryków lub hydraulików. Często mieli oni działalność w Polsce, którą prowadzili przez więcej niż 6 lat i mimo że mają zupełnie inny zawód i chcą taką samą działalność prowadzić w Niemczech, to wówczas jest to możliwe.

Jeżeli jednak ktoś nie ma wykształcenie w tym kierunki i nie miał doświadczenia w Polsce, to raczej nie ma szans. 

To niestety nie.

Federalizm a uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Jeszcze chciałabym zapytać o te regiony w Niemczech. Niemcy to kraj federalny i jeżeli chodzi o szkolnictwo, to mamy wiele utrudnień na tej drodze. Jak to wygląda w praktyce? Jeżeli uznam swój zawód w Bawarii to czy to uznanie kwalifikacji jest również ważne w Berlinie czy w innym landzie.

To też zależy od zawodu i kwalifikacji. W przypadku zawodów medycznych, które są w Niemczech regulowane w większości ustawami federalnymi, można się swobodnie przemieszczać po całym kraju, przeprowadzać i pracować w różnych landach. Lekarz, pielęgniarka czy położna z uznaniem kwalifikacji we wspomnianej Bawarii po przeprowadzce do innego landu może spokojnie pracować w swoim zawodzie. Uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech jest ważne do końca życia, bezterminowo, nie trzeba tego odświeżać czy zdawać dodatkowych egzaminów. W przypadku zawodów medycznych uznanie z jednego landu działa na terenie całych Niemiec. 

Problemy mogłyby być w przypadku zawodów nauczycielskich i pedagogicznych. To jest taka dziedzina w Niemczech, która jest mocno regulowana przepisami landowymi. Czasami nazewnictwo tych zawodów w poszczególnych landach może się różnić. W naszej poradni jeszcze nie miałyśmy takiego przypadku, jednak mam pewne wyobrażenie, jak mogłoby to wyglądać. Jeżeli ktoś otrzymał uznanie zawodów pedagogicznych lub nauczycielskich w jednym landzie, to musiałby się zgłosić w tym drugim landzie, do którego się przeprowadza do właściwego urzędu z decyzją, którą dostał w innym kraju związkowym. Urząd musi się wypowiedzieć i podjąć decyzję. 

Czyli trzeba indywidualnie zapytać.

Tak, trzeba zapytać, bo nawet pracodawca będzie o to pytał. Sam pracodawca gdzieś odeślę zainteresowaną osobę i poprosi o sprawdzenie. Nie sądzę, aby drugi land kazał od początku przeprowadzać tę procedurę, ale na pewno by to sprawdził. 

Jeżeli chodzi o zawody nieregulowane, czyli elektryków czy techników logistyków, sprzedawców, zawody rzemieślnicze czy stolarzy, to tutaj z zasady uznanie wydane raz jest ważne wszędzie.

Koszty uznania polskich kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Po prostu trzeba indywidualnie pytać i dowiadywać się, ponieważ każda sytuacja jest inna. Może teraz porozmawiamy o kosztach takiego uznania. Niektórzy myślą, że koszty takiego uznania są bardzo wysokie, a może nie do końca tak jest. Jak wyglądają te koszty? Jaka to jest suma, około? Zdaję sobie sprawę, że nie może Pani podać konkretnej sumy dla danego zawodu, bo to wszystko zależy. Co trzeba jednak wziąć pod uwagę, z jakimi kosztami się liczyć i co musi być zrobione do uznania kwalifikacji zawodowych, np. tłumaczenie, uwierzytelnienie?

Procedura uznania to też są koszty. Raz, że to jest opłata w danym urzędzie, który tę procedurę przeprowadza, ale również koszty na około. Czyli tłumaczenia przysięgłe dokumentów, uwierzytelnianie kopii tych dokumentów, ponieważ nigdy nie wysyła się tych dokumentów w oryginale lub występowanie o różnego rodzaju zaświadczenia, które na koniec procedury urząd potrzebuje. Może być to np. zaświadczenie o niekaralności lub zaświadczenie w zawodach medycznych z lokalnych izb pielęgniarskich czy lekarskich. 
Niektóre urzędy w Niemczech dopuszczają tłumaczenia przysięgłe wykonane w Polsce i to jest oczywiście mniejszy koszt niż w Niemczech. My wiemy, które urzędy takie tłumaczenia akceptują lub dopytujemy w urzędach. Czasami ktoś już ma zrobione tłumaczenia w Polsce, a urząd informuje, że tłumaczenia mają być wykonane w Niemczech i my wtedy kontaktujemy się z urzędem i dopytujemy, czy to jest konieczne. Urząd czasami się zgadza i wyjątkowo przyjmuje tłumaczenia z Polski.

Dofinansowanie procedury uznania kwalifikacji zawodowych w Niemczech

Jeśli chodzi o koszty procedury, to jest taka instytucja w Niemczech – IHK FOSA, która prawie dla całych Niemiec przeprowadza procedurę uznania w zawodach techniczno-przemysłowych, gastronomiczno-hotelarskich oraz handlowych. I tam opłata za procedurę uznania wynosi 550 euro i to jest spora kwota. My w ramach naszego doradztwa informujemy też o formach dofinansowania. Jeżeli dana osoba jest zameldowana w Niemczech i spełnia określone warunki finansowe, czyli ma dochody, które nie przekraczają pewnej kwoty, to może zgłosić się w Niemczech o dofinansowanie. Może zgłosić się do Urzędu Pracy czy Jobcenter lub skorzystać z innej formy dofinansowania zwanej An­er­ken­nungs­zu­schuss, którą zaproponowała strona Niemiecka. Można tam otrzymać dofinansowanie w wysokości 600 euro. Poradnia informuje, gdzie się należy zwrócić i w którym momencie, bo ważna jest również kolejność działań. Jeżeli dana osoba w Niemczech mieszka, to zawsze o tym informujemy i taka osoba sama decyduje i patrzy, czy spełnia określone warunki.

Jeśli chodzi o inne koszty, to mam parę przykładów:

  • dla pielęgniarki (Monachium): 190 euro
  • w Stuttgart dla zawodów medycznych (Stuttgart): 250 euro
  • dla zawodów medycznych (Nadrenia Północna-Westfalia): 150 – 350 euro – cena jest uzależniona od tego, czy zawód medyczny jest akademicki czy nie
  • W Berlinie dla zawodów medycznych nieakademickich: 115 euro

Czyli te ceny nie wyglądają aż tak źle, jakby można było pomyśleć.

Nie wygląda to aż tak strasznie. Niektóre osoby wyobrażają sobie, że to idzie w kilka tysięcy euro. Aż takie wysokie kwoty to, to nie są. Oczywiście, jeżeli dojdzie do tego tłumaczenie przysięgłe w Niemczech – dyplomu, suplementu, różnych zaświadczeń, to faktycznie tych setek zbierze się już kilka. Czasami jest to ponad tysiąc euro, dlatego warto skorzystać z tych form dofinansowania. Czasami można też zapytać pracodawcę, bo niekiedy partycypują w takich kosztach. To jest już kwestią indywidualną, w jakim stopniu ten pracodawca jest skłonny pomóc danej osobie finansowo.

Problemy na drodze do uznania polskich kwalifikacji zawodowych

Cieszę się, że poruszyłyśmy tyle ważnych wątków w procedurze uznania kwalifikacji zawodowych, a teraz chciałabym się zapytać o Pani doświadczenia. Z czym najczęściej borykają się Polscy? Jaka była najtrudniejsza sytuacja w Pani doświadczeniu?

#Długość procedury uznania dyplomów

Rozpoczynając procedurę uznania, trzeba przygotować się na to, że to może trochę potrwać, chociaż nie jest to zasadą. W niektórych urzędach idzie to sprawnie, bardzo sprawnie działa urząd w Bonn, który przeprowadza ocenę dyplomu akademickiego. Na ogół to, jak długo powinna trwać procedura uznania, też jest zawarte w tym przepisie z 2012 roku, o którym już mówiłam. Ten przepis reguluję całą procedurę uznania i mówi, że w ciągu miesiąca urząd powinien potwierdzić wnioskodawcy, że jego wniosek i dokumenty wpłynęły. Jeżeli urząd stwierdzi, że posiada już wszystkie wymagane dokumenty, to decyzję powinien wydać w ciągu trzech miesięcy. Wygląda to jednak różnie. 

#Komunikacja z urzędami

Niektóre urzędy proszą jednak o dosłanie jakichś dokumentów, czasami proszą o dosłanie programu nauczania i tutaj zaczynają się schody. Nikt w domu nie ma programu nauczania ze szkoły! Ludzie często nas pytają, skąd mają ten program wziąć!? Gdy szkoła np. już nie funkcjonuje, bo została zlikwidowana. My zawsze proponujemy, żeby z kuratorium się skontaktować i najlepiej na piśmie, bo po telefonie można usłyszeć krótką odpowiedź odmowną. Najlepiej występować zawsze na piśmie, zarówno w urzędach niemieckich, jak i w polskich. Dokument musi przejść drogę w danym urzędzie i na pismo musimy dostać również odpowiedź w wersji papierowej. Polecamy kuratorium lub ministerstwo edukacji, jeżeli chodzi o taki program.

Jest też taka strona niemiecka, która takie programy nauczania archiwizuje, a nawet zdarza się, że dany urząd w Niemczech mają u siebie takie programy z poprzednich procedur. Trzeba się jednak przygotować, że ta procedura może trwać dłużej w urzędzie, bo jest bardzo długa kolejka, jest dużo wniosków, sezon urlopowy. Teraz jest dodatkowo pandemia, więc pracownicy są w ograniczonym składzie w biurze. Są różnego rodzaju przeciwności.

#Brak digitalizacji procesu uznania

Kolejnym prozaicznym powodem jest to, że w tych urzędach nie ma wykwalifikowanych pracowników, którzy by taką procedurę przeprowadzali, po prostu brakuje personelu. Ogólnie uznanie kwalifikacji zawodowych w Niemczech nie jest zdigitalizowane. Wszystko trzeba wysyłać w wersji papierowej.

To jest typowe dla Niemców, że tak powiem.

Procedura uznania opiera się na dokumentach i papierze, czasami niektóre urzędy dopuszczają, żeby przesłać im dokumenty mailem i robią wstępne oszacowanie i dopiero po nim proszą o dosłanie dokumentów pocztą. Wszystko odbywa się tradycyjną drogą pocztową, a procedura nie jest zdigitalizowana

#Dezinformacja i chaos informacyjny

Jest chaos w tym wszystkim, ponieważ tak naprawdę w Niemczech nie ma jednego urzędu, który przeprowadza procedurę uznania. Tych urzędów jest ponad 1500, do tego dochodzi niemiecki federalizm i to, że landy mają swoje urzędy i przepisy. Czasami zdarza się, że ktoś wyśle swój wniosek do niewłaściwego urzędu, bo koleżanka tam wysłała, a koleżanka miała zupełnie inny zawód. Niekiedy sama wchodzę na różne fora internetowe o tematyce uznaniowej, tak żeby popatrzeć i poczytać, co sobie ludzie doradzają i jak wprowadzają się w błąd. Panuje duży chaos informacyjny na tym polu, dlatego prowadzimy różnego rodzaju webinaryinne akcje informacyjne oraz reklamowe na Facebooku, aby poinformować o poradni.

Poradnia doradza bezpłatnie i prowadzi za rękę w całej procedurze uznania, a przede wszystkim informuje, na czym to polega i jak się za to zabrać. Ostatecznie decyzję każdy podejmuje indywidualnie, czy rozpocznie tę procedurę czy nie. Każdy otrzyma od nas jednak kompleksową informację, jak to wygląda i jak się za to zabrać oraz ile to kosztuje. 

#Odmienność systemu kształcenia

Kolejne ciekawe doświadczenie w ciągu kilku lat to to, że wiele osób ma wyobrażenie, że kształcenie w Niemczech wygląda tak samo, jak w Polsce. To jest bardzo mylne myślenie, ponieważ tu już kształcenie chociażby nauczycieli w Polsce wygląda zupełnie inaczej niż w Niemczech. Kształcenie w Niemczech jest skoncentrowane na praktycznej nauce zawodu, a w Polsce na teoretycznej, zwłaszcza na poziomie akademickim. Niektóre zawody medyczne w Niemczech są zawodami nieakademickimi, a w Polsce są to zawody akademickie! W Niemczech zawody medyczne akademickie to lekarz, farmaceuta, stomatolog i weterynarz. Zawody takie jak pielęgniarz, położna, fizjoterapeuta są zawodami nieakademickimi w Niemczech i nie wymagają skończenia studiów. I nie oznacza to, że to jest gorsze wykształcenie! Jest po prostu inne! Wiele osób wyobraża sobie to błędnie i myśli, że skoro jesteśmy sąsiadami to pewnie mamy takie samo kształcenie i czym to się może w ogóle różnić. A jednak się różni, są różne systemy kształcenia.

#Polskie myślenie w niemieckich realiach

Polacy przenoszą również bardzo często polskie myślenie na grunt niemiecki. Wychodzą z założenia, że jeżeli w Polsce coś w dany sposób funkcjonuje w urzędach, to w Niemczech wygląda to pewnie taka samo, a może nawet lepiej. Tutaj jest często zaskoczenie, bo to działa zupełnie inaczej i nie można do końca przenosić polskiego myślenia na grunt niemiecki.

Czyli tak podsumowując, najlepiej się doradzić indywidualnie i zapytać, jaka jest procedura w tej konkretnej sytuacji, bo każda sytuacja jest inna, każdy dyplom jest inny, każdy ma inne połączenie dyplomów. Ktoś może pedagogikę i np. resocjalizację, a druga osoba będzie miała tylko pedagogikę i procedura będzie już zupełnie inna. Dlatego najlepiej się doradzić – napisać lub zadzwonić i zapytać, jak to wygląda, bo są miejsca, takie jak wasze, które pomagają za darmo i można skorzystać z takiej pomocy. Teraz, powoli kończąc, chciałabym, żeby pani powiedziała, gdzie was znaleźć, jak do was napisać i do was trafić, żeby ktoś mógł skorzystać z takiej pomocy. 

Gdzie szukać pomocy w procedurze uznania?

Jak najbardziej, zapraszamy do kontaktu z nami wszystkich zainteresowanych, którzy chcieliby uznać swoje kwalifikacje i zorientować się na temat swoich możliwości. My jesteśmy poradnią, która ma siedzibę w Warszawie, ale w tym momencie nie robi to w ogóle różnicy, ponieważ doradzamy i telefonicznie i mailowo.

Organizujmy również webinary i zapraszamy na naszą stronę internetową www.prorecognition.pl. Nazwa projektu jest może trochę skomplikowana, ale strona niemiecka wymyśliła tę nazwę dla wszystkich krajów, które biorą udział w tym projekcie. Jest nas aktualnie, razem z Polską, dziesięć krajów na całym świecie, gdzie właśnie tacy doradcy, jak ja i koleżanka, która ze mną pracuje, doradzają na temat uznawania kwalifikacji zawodowych w Niemczech. My w Polsce doradzamy po polsku na temat uznawania polskich kwalifikacji w Niemczech. 

Doradztwo jest bezpłatne i każdy, kto się do nas zwraca, otrzymuje poradę bezpłatnie i po polsku. To jest zawsze porada indywidualna, pod kątem kwalifikacji konkretnej osoby. W kontakcie z daną osobą prosimy zawsze o przesłanie nam do wglądu dokumentów potwierdzających kwalifikacje, abyśmy mogły odpowiednio daną osobą pokierować.

Jesteśmy też na stronie internetowej Anerkennung in Deutschland – to jest portal rządu niemieckiego. Jeżeli ktoś wpisze w wyszukiwarkę uznanie kwalifikacji w Niemczech, to też na tę stronę trafi. Na tej stronie również jest informacja o naszej poradni, ponieważ ten projekt, który realizujemy – ProRecognition – jest realizowany we współpracy z Ministerstwem Edukacji i Badań Naukowych (niem. Bundesministerium für Bildung und Forschung). 

Jesteśmy jedyną oficjalną jednostką w Polsce doradzającą w tym zakresie. Są też oczywiście doradztwa w Niemczech, różnego rodzaju poradnie i jest tego całkiem sporo. Doradztwo w Niemczech odbywa się jednak głównie w języku niemieckim, zdarza się, że gdzieś są doradcy polskojęzyczni, ale jest ich kilkunastu na terenie całych Niemiec.

#Doradztwa w Niemczech

W Berlinie jest dużo, ale wiem, że w innych miastach może być to problem.

Nie ma takich konsultantów w każdym mieście. I wiem, że kolejki do tych poradni w Niemczech są bardzo długie. Trzeba się umawiać na termin, na doradztwo. U nas tak naprawdę nie ma czegoś takiego. U nas każda osoba, która w każdej chwili do nas zadzwoni, to ja lub koleżanka z tą osobą rozmawiamy, a nie umawiamy się na za miesiąc.

Oczywiście, żeby przygotować poradę dla danej osoby, potrzebujemy trochę czasu, bo musimy się zapoznać z konkretnymi dokumentami. To jest jednak kwestia kilku lub kilkunastu dni, gdzie mamy całą poradę gotową i potem z tą osobą jeszcze rozmawiamy i wysyłamy już drogą mailową całą poradę. W takiej poradzie jest informacja na temat dokumentów, które ta osoba musi skompletować, w jakiej one mają być formie, jakie tłumaczenia są potrzebne, jak należy wypełnić wniosek, do którego urzędu złożyć te dokumenty, jaka będzie opłata, gdzie można skorzystać z dofinansowania, jakie mogą być efekty tej procedury itd. 

Towarzyszymy po prostu w całej procedurze uznania. Nawet jeżeli ktoś dostanie odpowiedź z urzędu i nie do końca ją rozumie i się nie dziwię, bo te pisma urzędowe z Niemiec są naprawdę trudne w odbiorze, więc można się też do nas z tym zwrócić. Czasami się zdarza, że kontaktujemy się z urzędami, aby o coś dopytać i wyjaśnić jakąś sytuację. Są urzędy, z którymi fajnie i sprawnie się współpracuje, a są i takie mniej współpracujące, ale próbujemy tam, gdzie się da. Serdecznie zapraszamy do kontaktu z nami. Jesteśmy również na Facebooku pod ProRecognition Polska i zachęcamy do śledzenia naszej strony internetowej i fanpage’a, bo za jakiś czas pojawi się informacja o kolejnym webinarze, który będziemy organizować.

Super! Ja oczywiście wszystkie te linki wrzucę tutaj w opisie podcastu, żeby każdy mógł sobie kliknąć i szybko trafić do was. Dziękuję bardzo za spotkanie, dziękuję za wiedzę, którą się z nami pani podzieliła. Myślę, że tej wiedzy jest ogrom i mam nadzieję, że ta rozmowa będzie bardzo pomocna dla Polaków mieszkających w Niemczech i że po prostu nikt już nie będzie się bał podjąć tej procedury uznania kwalifikacji i nabierze trochę pewności, że jest to do przejścia i że jest pomoc i że można z niej za darmo skorzystać. Serdecznie dziękuję!

Ja też dziękuję za zaproszenie i cieszę się, że mogłam tutaj opowiedzieć o naszej poradni i o uznawaniu kwalifikacji w Niemczech. Na koniec chciałabym jeszcze zachęcić osoby niezdecydowane, aby podjęły ten trud i zawalczyły o siebie!


Serdecznie dziękuję Ci za wysłuchanie naszej rozmowy i pamiętaj, żeby się nią podzielić, jeżeli uważasz, że jest wartościowa, może się komuś przydać czy dowiedziałaś/-eś się z niej czegoś nowego. Wszystkie linki i inne informacje podane przez panią Magdalenę znajdziesz w transkrypcji tej rozmowy na moim blogu. Pani Magdalenie jeszcze raz wirtualnie dziękuję, że zgodziła się udzielić nam tego wywiadu i podzieliła się z nami swoją wiedzą. 

Do usłyszenia w następnym odcinku!


Przeczytaj również mój artykuł “Uznanie dyplomów w Niemczech”


Bądź na bieżąco i zapisz się na migracyjny newsletter!
Zajrzyj również na moje media społecznościowe!



Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *