fbpx
Spreepark w Berlinie

Spreepark w Berlinie

Uwielbiasz opuszczone miejsca, klimaty post-apokaliptyczne i ostry zapach historii? Zatem Spreepark w Berlinie, czyli opustoszały park rozrywki to idealne miejsce dla Ciebie!

Fot. Migrantka

Park Kultury Plänterwald

Spreepark to zamknięty od 2002 roku park rozrywki w Berlinie. Lata jego świetności przypadają na czasy NRD (niem. DDR) – był wówczas jedynym parkiem tego typu we wschodnich Niemczech. Park zajmuje prawie 30 hektarów i mieści się w dzielnicy Treptow-Köpenick nad malowniczą rzeką Sprewą. Piękna i pełna przyrody okolica okazała się jednak jednym z gwoździ do trumny parku.

Spreepark został otwarty w 1969 roku pod nazwą Kulturpark Plänterwald i na początku cieszył się ogromnych sukcesem. Karuzele, zjeżdżalnie, kolejki, rollercoaster’y i inne rozrywki przyciągały rocznie 1,7 miliona osób!

Spreepark w Berlinie po 1991 roku

Jako, że Spreepark zbudowali komuniści, można się domyślić jak wyglądał. Jakby to ująć… był przykryty po prostu betonem. Cóż taka socrealistyczna architektura.

Dlatego po roku 1991, czyli po okresie przemian politycznych Kulturpark został przemianowany na Spreepark i próbowano go przebudować na modę zachodnią.

Jako, że rocznie do parku przychodziło ponad 1,5 miliona odwiedzających nowi właściciele obliczyli, że opłaci im się doinwestować i przebudować park na styl zachodni. Zlikwidowano wszechobecny beton, a na jego miejscu pojawiły się fosy i romantyczne stawy, po których pływały łabędzie łódki. Wielką rozrywką było także diabelskie koło, które po dziś dzień jest głównym elementem krajobrazu tego miejsca. Na historycznych zdjęciach wygląda to wszystko naprawdę imponująco, zobaczcie TUTAJ.

Nie przewidziano tylko jednego, że po Zjednoczeniu Niemiec i po wielkich zmianach politycznych zainteresowanie parkiem zacznie spadać… Z roku na rok bowiem przychodziło do Spreeparku coraz mniej gości, liczba odwiedzających spadła czterokrotnie, do 400 000 rocznie.

Przyczyny upadku Spreeparku w Berlinie

Ochrona przyrody i moda na samochody

Dopiero po drogiej przebudowie Spreeparku Senat ustalił, że Plänterwald, czyli teren leśny dookoła parku, będzie objęty programem ochrony przyrody i krajobrazu miasta. Z tej przyczyny park rozrywki stracił przez jedną noc 8,5 hektara swojego terenu. Apelacje i sprzeciwy właścicieli nie przyniosły żadnego skutku, dlatego uciekli oni z częścią maszyn do Peru. Ucieczka rodziny właściciela Spreeparku i ich kłopoty z policją oraz zamieszanie w handel kokainą rozregulowało również sytuację prawną parku.

Kolejną przyczyną upadku Spreeparku w Berlinie była mała liczba miejsc parkingowych. Jako, że park rozrywki znajdował się w terenie objętym ochroną przyrody nie było możliwe, by dobudować parking o odpowiednio dużej powierzchni. A Niemcy po Zjednoczeniu zaczęli kupować na masową skalę samochody i chcąc z nich korzystać wybierali inne cele podróży i rozrywki.

Bezrobocie i drogie bilety

Następnym powodem zmniejszającej się liczby odwiedzających w Spreeparku było wysokie bezrobocie. Po 1991 roku wiele fabryk i zakładów zostało zamkniętych. Dużo osób straciło przez to pracę i nie było ich już stać na kosztowne rozrywki.

Dodatkowo „kapitalistyczny” właściciel parku zmienił sposób wydawania biletów. Wcześniej można było kupić indywidualny bilet na konkretną karuzelę lub inną rozrywkę za kilka marek, później zmienił się sposób biletowania. Wejście do parku kosztowało 29 marek dla dorosłych i 27 dla dzieci! W cenie nie było napoi i ewentualnego jedzenia na miejscu. To dość spora kwota jak na ówczesną sytuację ekonomiczną niemieckiego społeczeństwa.

Spadająca liczba dzieci

Równie ważną przyczyną upadku Spreeparku w Berlinie była po prostu spadająca liczba dzieci. Poprzednio w jednej rodzinie było nawet pięcioro dzieci, jednak po przemianach społeczno-politycznych „moda” na dzieci i rodziny się skończyła. Nie dość, że bezrobotnych Niemców nie było stać na posiadanie wielodzietnych rodzin. To w dodatku kultura zachodu propagowała indywidualizm, zabawę i hedonizm.

Jak sami widzicie wszystkie przyczyny upadku Spreeparku są ze sobą ściśle powiązane i jedna wynika z drugiej. Było to po prostu zrządzenie przypadków, pecha i konsekwencja zmian po Upadku Muru Berlińskiego.

Plany na przyszłość?

Co dalej z Spreeparkiem? Przecież nie może zostać w takiej formie jak teraz, bo niszczeje i staje się ofiarą wandalizmu.

Wielka niewiadoma… Co chwilę pojawiają się nowe pomysły inwestorów – od budowy mieszkań, po odnowę parku rozrywki. Jedyne co wiadomo to to, że Spreepark jest od 2016 roku pod opieką Grün Berlin GmbH i to ta instytucja sprawuje pieczę nad opuszczonym parkiem. Najprawdopodobniej przyszły Spreepark będzie powrotem do przeszłości, czyli będzie Parkiem Kultury. Będą się tutaj gromadzić artyści, będą organizowane wystawy i inne uroczystości kulturalne i naukowe. Jednak czy na pewno? Nie wiadomo. 🙂

Ze względu na dynamiczną sytuację Spreeparku polecam go jak najszybciej odwiedzić, ponieważ może już niedługo nie będzie to możliwe! Ja byłam tam w tym roku pierwszy raz – uwielbiam opuszczone miejsca, które można odwiedzać – i za rok muszę iść koniecznie znowu!

Jak zwiedzić Spreepark?

Bilety na zwiedzanie Spreeparku wyprzedają się jak ciepłe bułeczki, dlatego trzeba to robić sprawnie. Ja kupiłam bilety zaraz po tym jak ruszyła sprzedaż, czyli w okolicach marca.

Spreepark można zwiedzać od końca marca do listopada z przewodnikiem, a cena biletu to około 5 Euro. Wszystkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie Grün Berlin.



Opuszczone Sanatorium w Beelitz obok Berlina

Opuszczone Sanatorium w Beelitz obok Berlina

Beelitz-Heilstätten, to dawniej największy kompleks szpitalny w okolicach Berlina! Teraz, na szczęście nie trafia się tam ze względów zdrowotnych, tylko turystyczno-podróżniczych. Obecnie to miejsce przyciąga swoimi pięknymi ruinami nie tylko fanów historii, ale również, dzięki mnogości gatunkowej drzew i roślin, botaników i miłośników przyrody. Ten dawny zakład leczniczy jest pomnikiem historii medycyny oraz techniki, ale także ważnym zabytkiem kultury i przyrody. Dzisiaj to po prostu kraina Drzew i Czasu.

Opuszczone Sanatorium w Beelitz i jego historia

W 1989 roku Państwowy Zakład Ubezpieczeń w Berlinie (Landesversicherungsanstalt) wykupił na terenie Beelitz obszar około 200 hektarów, aby stworzyć tam sanatorium leczenia płuc. Ważne było zalesienie tego regionu różnymi gatunkami drzew, ponieważ świeże powietrze miało pomagać chorym płucom wracać do zdrowia.

Kompleks szpitalny składał się z 60 obiektów i został podzielony na dwie części ze względu na płeć. Naturalną granicą podziału całości była droga, autostrada. Na zachód znajdowały się lecznice i sanatoria dla kobiet, a na wschód dla mężczyzn. Co ciekawe również zatrudniony personel pracował odpowiednio według płci w części wschodniej lub zachodniej.  

Ruiny Sanatorium w Beelitz
Fot. Migrantka

Etapy rozwoju i budowy   

Budowę kompleksu można podzielić na trzy etapy: pierwszy, który trwał do 1902 roku i zakończył się ilością 600 łóżek szpitalnych oraz drugi, który podwoił liczbę miejsc dla chorych. Trzecia faza rozbudowy sanatorium zakończyła się natomiast w 1930 roku. To wówczas powstała imponująca po dziś dzień Chirurgia, czyli budynek operacyjny, w którym zajmowano się osobami z gruźlicą. Ponadto powstał większy budynek Pralni i „pasaż” z zakładami szewskimi, krawieckimi czy mydelniczymi. W Chirurgii pacjenci byli operowani w 3 nowoczesnych, jak na tamte czasy, salach operacyjnych i zajmowali głównie jednoosobowe pokoje.

Wraz z rozbudową szpitala rozwijała się także infrastruktura obiektu. Powstała piekarnia, rzeźnia oraz kościół, w którym na zmianę odbywały się obchody katolickie i protestanckie, dla pacjentów kliniki. Na terenie sanatorium powstały także wodociągi i elektrociepłownia, która była największym obiektem technicznym tego typu w ówczesnych Niemczech.  

Różne role Sanatorium w Beelitz w historii Niemiec 

Można uznać, że ten zakład leczniczy swoją ostateczną formę przyjął w 1930 roku. Kiedy to powstał tam jeden z najważniejszych obiektów – Chirurgia. Jednak tak jak w pierwszych latach powstania zakład służył jako klinika do leczenia chorób płucnych, tak w latach późniejszych jego funkcja została „nieco” zmieniona.

Albowiem w czasach I i II wojny światowej zakład leczniczy stał się szpitalem wojskowym i zajmowano się tam rannymi żołnierzami. W 1914 roku dotychczasowych „normalnych” pacjentów wypuszczono. A w zamian tego lecznica stała się kliniką Czerwonego Krzyża i przyjęto wówczas ponad 12 tysięcy żołnierzy. W 1916 roku, jednym ze sławnych pacjentów był, nie nikt inny jak sam, Adolf Hitler.

Po zakończeniu I wojny światowej, która okazała się przegraną dla Niemców, zakład leczniczy w Beelitz również dosięgnął kryzys. Państwowy Zakład Ubezpieczeń w Berlinie odpowiadał za coraz większą liczbę chorych, przez co kurczyły się zasoby finansowe organizacji. W pewnym momencie doszło do tego, że sanatorium było w stanie przyjmować tylko i wyłącznie kobiety. Mężczyźni byli wysyłani do innych lecznic.

Był również okres, w którym przez rok kompleks szpitalny stał pusty. Dopiero w 1924 roku sanatorium zostało ponownie otwarte i zaczęło znowu przyjmować zarówno mężczyzn jak i kobiety. W czasie II wojny światowej historia się powtórzyła i sanatorium ponownie stało się szpitalem dla rekonwalescentów wojennych. Natomiast po bitwie o Berlin w 1945 roku, zakład lecznicy przejęła Armia Czerwona. Od tamtej pory był on największym radzieckim szpitalem wojskowym za granicą, aż do 1994 roku.   

Okres wandalizmu i odnowy  

Thomas Geersing Sanatorium w Beelitz

Kiedy w 1994 roku zakład leczniczy opustoszał od rosyjskich wojskowych, nastąpiły trudne czasy dla tych pięknych budynków architektonicznych. Problemy finansowe spółki, która była właścicielem obiektów Sanatorium doprowadziły do wielu lat stagnacji, a przez to i zniszczeń na tych terenach. Część obszaru była sprzedawana osobno, przez co każdy z budynków spełnia inną rolę we współczesności.

Niektóre obiekty zostały odrestaurowane i dzisiaj pełnią funkcję klinik lub budynków około-medycznych, np. szpital chorób Parkinsona, klinika rehabilitacyjna dla dzieci czy dom starców i Akademia Pielęgniarek. Jeszcze inne natomiast zostały przekształcone na domy mieszkalne.

Pozostała cześć, którą właśnie dziś możemy zwiedzać i podziwiać, czyli budynki, które zostały zainscenizowane dla turystów i fanów przyrody. Na początku nie było pomysłu na zagospodarowanie tych obiektów. Jednak płaczące serca ludzi wrażliwych na niszczenie historii, przez wandali i młodzież, w końcu wpadły na pomysł na wykorzystanie tych 100-letnich dóbr. Niestety renowacja budynków po tak długim czasie narażania na wandalizm, i działanie natury jest baaardzo kosztowna, dlatego wykluła się zupełnie inna koncepcja.  

Ścieżka wśród koron drzew (niem. der Baumkronenpfad

Część ruin z Chirurgią, Pawilonem dla kobiet, Domem Alpejskim i Kuchnią stanowią dziś turystyczną atrakcję dla fanów natury i historii. Od 2015 znajduję się tam bowiem ścieżka wśród koron drzew z wieżą widokową mierzącą aż 40 metrów.

Sanatorium w Beelitz z Berlina: dojazd i ceny biletów

Z Berlina do Sanatorium w Beelitz można dojechać pociągiem na stację Beelitz-Heilstätten. Ja wyjeżdżałam ze stacji Zoologischer Garten. Na stronie S-Bahn w Berlinie lub w swojej aplikacji na telefonie możecie sprawdzić aktualne godziny i trasy. Ceny biletów i dokładny adres znajdziecie na oficjalnej stronie Baum und Zeit.

Opuszczone Sanatorium w Beelitz zasłużyło na drugą część na moim blogu, na którą serdecznie zapraszam! Opisuje w niej ciekawostki o tym miejscu i opowiadam historie o duchach straszących w Sanatorium. 🙂


.