Błędne przekonania o emigracji: to warto wiedzieć, zanim uwierzysz w stereotypy

Emigracja to temat, który wywołuje emocje i bywa źródłem wielu błędnych przekonań. Często osoby, które nigdy nie mieszkały za granicą, mają o niej wyobrażenia oparte na stereotypach, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. W efekcie migranci mierzą się z wieloma niesprawiedliwymi opiniami, które mogą być nie tylko krzywdzące, ale i zniechęcające dla tych, którzy planują życie za granicą. Z tego artykułu dowiesz się, jakie są najczęściej powtarzane błędne przekonania o emigracji, dlaczego nie warto w nie wierzyć oraz jak emigranci sami postrzegają swoje doświadczenia. 

Bogaty Polak z zagranicy – dlaczego ten mit jest krzywdzący?

„Bo Ciebie to na wszystko stać!”, „Ty to sobie możesz pozwolić!” – brzmi znajomo? Dla wielu emigrantów to codzienne komentarze od znajomych i rodziny w Polsce. Przekonanie, że życie za granicą oznacza bogactwo i brak problemów finansowych, jest bardzo krzywdzące i dalekie od prawdy. Wiele osób wierzy, że emigranci żyją w dostatku, a ich problemy są nieistotne, co utrudnia zrozumienie i wsparcie, na którym każdemu zależy.

W rzeczywistości emigranci, tak jak każdy inny, zmagają się z trudnościami finansowymi. Koszty życia, edukacja, praca i konieczność adaptacji w nowym środowisku sprawiają, że życie za granicą nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Część emigrantów nie zarabia „w euro” od razu, a budowanie pozycji zawodowej wymaga czasu, nauki języka oraz zdobywania kwalifikacji.

Emigracja a rozpad relacji – skąd biorą się różnice w postrzeganiu życia za granicą?

Brak zrozumienia rzeczywistości emigrantów wpływa też na relacje. Niejedna przyjaźń uległa pogorszeniu, bo osoby mieszkające w Polsce nie potrafią dostrzec wyzwań, z jakimi mierzą się bliscy za granicą.

Często znajomi bazują na wyobrażeniach o „zamożnym znajomym z zagranicy”, co prowadzi do wzmocnienia stereotypów. Warto jednak zastanowić się, w jakim celu dana osoba wyjechała i co oznacza dla niej życie w nowym kraju. Część Polaków wyjeżdża, by zarobić na rodzinę i dom w Polsce. Żyją skromnie, oszczędzają i nie uczestniczą w życiu społecznym kraju, w którym przebywają. Dla nich każda złotówka jest inwestowana w Polsce, gdzie nadal toczy się ich prawdziwe życie.

Jak walczyć z mitem „bogatego Polaka z zagranicy”?

Obalanie mitów związanych z emigracją wymaga edukacji i otwartości. Jeśli doświadczasz podobnych opinii, nie bój się wyjaśniać swoich realiów życia. Mów o kosztach, wyzwaniach i o tym, że życie za granicą wymaga wyrzeczeń. Pamiętaj, że tylko szczere rozmowy i próba zrozumienia mogą zmienić spojrzenie bliskich. Życie za granicą jest pełne wyzwań, które wymagają odwagi i wytrwałości – nie pozwól, by krzywdzące stereotypy wpływały na Twoje relacje i decyzje.

Emigranci żyją po to, żeby oszczędzać

„Skoro mieszkasz za granicą, to pewnie już masz odłożone ładne, okrągłe sumki.” Takie komentarze to codzienność, którą słyszy wielu emigrantów. Krąży przekonanie, że każdy, kto pracuje za granicą, odkłada pieniądze na dom w Polsce albo na inne „wielkie cele”, jak huczne wesele. Ale prawda jest o wiele bardziej złożona. Wiele osób mieszkających za granicą nie przeznacza swoich zarobków jedynie na oszczędności – życie za granicą to nie tylko euro na koncie, ale również inwestowanie w siebie, w edukację i codzienne wydatki.

Skąd się bierze mit „emigranci żyją po to, żeby oszczędzać”?

Wyższe zarobki w przeliczeniu na złotówki

Dla osób w Polsce zarobki w obcej walucie wydają się wysokie, jednak nie uwzględniają one wyższych kosztów życia za granicą. Ceny wynajmu, rachunki, jedzenie – wszystkie te wydatki są proporcjonalnie większe niż w Polsce, co oznacza, że wielu emigrantów nie może pozwolić sobie na odkładanie dużych sum.

Przykłady osób, które faktycznie oszczędzają na określony cel

Część emigrantów rzeczywiście wyjechała, aby zarobić na dom czy wesele w Polsce. W takich przypadkach oszczędzanie to główny cel i sens wyjazdu. Jednak to tylko jedna z wielu motywacji, a wielu emigrantów żyje za granicą po to, by zdobywać doświadczenie, uczyć się i korzystać z nowych możliwości, a nie po to, aby gromadzić oszczędności.

Warto mieć świadomość, że każdy na emigracji przeżywa swoją drogę inaczej. Część osób faktycznie skupia się na oszczędzaniu, ale dla wielu innych celem wyjazdu jest rozwój, nauka i zdobywanie doświadczeń. Życie za granicą wymaga często niemałych wydatków, co sprawia, że odkładanie pieniędzy wcale nie jest prostsze niż w Polsce.

A kiedy przyjedziesz do Polski?

Jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszą emigranci, to: „A kiedy przyjedziesz do Polski?”. Tak jakby odwiedzanie rodziny i znajomych było ich obowiązkiem, niezależnie od tego, że życie toczy się teraz gdzie indziej. Często wyobrażenie, że z Niemiec do Polski jest „bliżej” niż na odwrót, wynika z przekonania, że emigrantów obowiązuje regularne przekraczanie „magicznej granicy”. Jednak dla wielu osób pytania o częstotliwość wizyt mogą być irytujące i wprawiać w poczucie winy.

Dlaczego pytanie „kiedy przyjedziesz?” jest problematyczne?

Presja wizyt rodzinnych zamiast odpoczynku

Dla wielu osób, które mieszkają za granicą, urlop to czas na odpoczynek, a nie obowiązkowe odwiedziny. Osoby mieszkające na emigracji, tak jak każdy, chcą wykorzystać wolne dni na relaks i podróże w ciekawe miejsca. Tymczasem wizyty w Polsce często wiążą się z koniecznością objechania całej rodziny i znajomych, co bywa wyczerpujące. Powrót do pracy po „weekendzie pełnym wizyt” bywa wręcz bardziej męczący niż codzienne obowiązki.

Brak wzajemności w odwiedzinach

Często okazuje się, że bliscy w Polsce oczekują odwiedzin, ale sami rzadko planują przyjazdy do Niemiec. Nierzadko tłumaczą to „zbyt dużą odległością”, mimo że połączenia z Niemiec do Polski są dobrze dostępne. Emigrant jest więc narażony na nieustanną presję, by to on inicjował kontakt.

Za granicą jest lepsze życie

Często słyszymy, że życie na Zachodzie jest lepsze. Ale czy rzeczywiście? Jeśli ktoś wierzy, że za granicą życie jest łatwiejsze, nic nie stoi na przeszkodzie, aby to sprawdzić, bo granice są otwarte. Prawdą jest, że życie „lepsze” jest tam, gdzie sami je sobie dobrze ułożymy, niezależnie od kraju.

Mit „lepszej zagranicy” ma swoje korzenie w dawnych wyobrażeniach, ale moim zdaniem te czasy już minęły. Wiele osób w Polsce świetnie sobie radzi finansowo i czuje się spełnionych w różnych aspektach życia. Rzeczywiście, mentalność i zwyczaje różnią się w zależności od miejsca, ale jeśli chodzi o jakość życia, różnice są coraz mniejsze.

Wyjechali, bo wybrali łatwiejsze życie!

Wśród licznych przekonań o emigracji jedno szczególnie się wyróżnia: założenie, że emigranci wybrali „łatwiejsze życie”. Życie za granicą bywa postrzegane jako sielanka, gdzie nie ma problemów finansowych, a komfort i udogodnienia to codzienność. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej.

Emigracja to często wyzwanie, zwłaszcza na początku. Trafiając do nowego społeczeństwa, emigranci stają przed koniecznością szybkiego przystosowania się do innych zasad, prawa i obyczajów. Często muszą zmierzyć się z barierą językową, co wymaga intensywnej nauki języka obcego. W nowym kraju łatwo też o błąd wynikający z nieznajomości miejscowych przepisów, co może prowadzić do problemów prawnych i finansowych.

Oni nie są już patriotami

Jednym z bardziej krzywdzących mitów o emigrantach jest założenie, że ci, którzy wyjechali, stracili prawo do patriotyzmu. Często słyszy się, że emigranci nie powinni brać udziału w wyborach czy angażować się w losy kraju, bo „wybrali łatwiejsze życie” i Polska jest im obojętna. Ale czy fakt, że ktoś mieszka za granicą, naprawdę oznacza brak miłości do ojczyzny?

Żyjemy w czasach, w których mieszkanie za granicą nie wyklucza kontaktu z Polską. Dzięki globalizacji, internetowi i szybkim połączeniom, granice coraz mniej ograniczają naszą tożsamość. Emigranci, choć żyją w różnych zakątkach świata, mają możliwość wspierania kraju i dbania o swoje korzenie niezależnie od miejsca zamieszkania.

Przekonania o emigracji i Twoje doświadczenie

A jakie przekonania o emigracji Ty spotykasz na swojej drodze? Czy są mity, które szczególnie Cię bolą lub irytują? Jak radzicie sobie z niezrozumieniem rodziny i znajomych, którzy wierzą w stereotypy? Przyznam, że niektóre komentarze potrafią wyprowadzić mnie z równowagi, ale czasami po prostu macham ręką, gdy kolejny wujek pyta o „kokosy” zarobione w Niemczech. Podziel się swoimi doświadczeniami i sposobami na to, jak radzisz sobie z mitami o życiu na emigracji.

10 KOMENTARZY

10 komentarzy

  1. Anna

    mnie zawsze pytają czy Niemcy mnie dobrze traktują. Na początku byłam tym pytaniem zaskoczona bo ja nigdy nie miałam takich myśli, teraz już die do tego przyzwyczaiłam.

    Odpowiedz
    • Migrantka

      dokładnie, jeszcze o tym zapomniałam… I jeszcze pytanie jacy Niemcy są naprawdę. 🙂

      Odpowiedz
  2. Agnieszka

    #A kiedy przyjedziesz do Polski?….dokładnie kilka razy byłam blisko zakończenia znajomości z tego powodu, że niektórzy widzą tylko koniec własnego podwórka i nawet nie słuchają tej części zdania w której się mówi, że transport działa w dwie strony….ahhh long story
    …pozostałe punkty też bardzo prawdziwe, akurat ja mam pół na pół ludzi w okół siebie i część jest na prawdę pełna zrozumienia, ale druga połowa no coż….

    Odpowiedz
    • Migrantka

      Też mam tak pół na pół, ale niektórzy mają wręcz pretensje, że tak rzadko przyjeżdżam do Polski i tak rzadko się widzimy. BO przecież to jest mój obowiązek… Nie wymagam tego od rodziny i jednej czy drugiej cioci, ale od znajomych, którzy są porozsiewani po całej Polsce i którzy oczekują, że chyba będę specjalnie brała urlop, żeby objechać pół Polski i wszystkich zadowolić. 🙂 Ale trzymam się twardo! 🙂

      Odpowiedz
      • Mora

        Nie przesadzaj z tą biedą na emigracji, zależy w jakim kraju się mieszka w takich Niemczech czy Danii finansowo na pewno się łatwiej żyje niż w Polsce, po prostu wykonując normalna pracę np37 h w tygodniu jak w Danii możesz sobie pozwolić na więcej, dużo więcej.

        Odpowiedz
        • Migrantka

          Nie piszę o biedzie na emigracji, tylko o tym, że na emigracji MOŻNA również mieć problemy finansowe, że nie jest to wykluczone, że czasami jest ciężko, zależy, w jakiej jest się sytuacji. Niektórzy w Polsce uważają, że na emigracji spada nam manna z nieba i tylko o to mi chodzi. Nie zaprzeczam, że w Niemczech, Danii, Holandii, Anglii itd. są lepsze zarobki i dzięki temu jest łatwiej.

          Odpowiedz
  3. Agnieszka

    Ja jestem na emigracji w północnej Szwecji… Dla mnie wyprawa do Polski to prawie doba jazdy na prom i kolejne 18h na promie… Jak ludzie myślą „Szwecja” to wydaje im się blisko… jeżdżę raz na dwa lata do Polski i tak już mi kilka lat minęło… Z Polski jeszcze do mnie nie dojechali, więc ja już nie reaguje na pytania o to kiedy przyjadę, ile zarabiam, kiedy kupie mieszkanie w Polsce, bo ja nikogo też o to nie pytam… prawda jest taka, że na emigracjiczłowiek żyje w innych realiach niż Polskie, ale wbrew pozorom nie zawsze jest latwiej, czasem teskni się za ludźmi i językiem, a czasem za twarogiem, dżemem wiśniowym i klimatem w którym się wychowało. Kto nie wyjechał ten nie wie. Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz
    • Migrantka

      Dokładnie, kto nie wyjechał ten nie wie, jak to wygląda… Faktycznie ze Szwecji to masz niezłą przeprawę do Polski, nie dziwię się, że tak rzadko przyjeżdżasz. Mnie trochę dziwi w znajomych też to, że nie chcą przy okazji odwiedzić takiego kraju! 🙂 Ja bym się cieszyła, gdyby moi znajomi mieszkali w różnych częściach Europy. 🙂

      Odpowiedz
  4. Maciek

    Bardzo trafne spostrzerzenia i to nie tylko dla emigrantów z Polski, ale dla wszystkich.
    Żyjesz tam, gdzie możesz przeżyć i mogę życzyć tylko każdemu emigrantowi, żeby nie skończył w złych warunkach.

    Odpowiedz
    • Migrantka

      Dziękuję i dokładam się do tych życzeń! 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WIĘCEJ POSTÓW W TEJ KATEGORII:

KUP MÓJ PORADNIK ⮧

O MNIE ⮧

Cześć! Jestem Martyna — autorka tego bloga i podcastu „Kroniki migrantki”. Z zawodu jestem socjolożką i dziennikarką, a z zamiłowania Migrantką. Jeżeli chcesz usłyszeć, że na emigracji wszystko jest piękne i kolorowe, to jesteś w złym miejscu. Swoim blogowaniem pokazuję życie w Niemczech bez ściemy. Więcej o mnie! –>

ZAPISZ SIĘ NA MÓJ NEWSLETTER ⮧

OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE ⮧

OBSERWUJ MNIE NA FACEBOOKU ⮧

[cm_facebook_feed id="2"]

ZAPISZ SIĘ NA MIGRACYJNY NEWSLETTER